poniedziałek, 9 kwietnia 2012

Farby do włosów GARNIER COLOR SENSATION

Hej hej hej kochane <3
Wybaczcie, że nie pisałam w czasie świąt ale jakoś nie miałam weny a poza tym przygotowywałam się do napisania notki o farbach do włosów, które kupiłam w marcu. Czerwona dla mnie, rozjaśniacz dla mamy. Mama nie farbuje na blond tylko rozjaśniaczami zawsze ;)
Nie miałyśmy wcześniej tych farb ale znamy markę GARNIER z kosmetyków i liczyłyśmy na udane farbowanie...

Najpierw mamusia:
Zdjęcia lecą krok po kroku. Opinia na końcu notki.















Następnego dnia:


Lejdziakowa:













Następnego dnia:


Nie wiem czemu ale nie zrobiłam zdjęcia samych włosów następnego dnia :( Wybaczcie tą czerwień na czole ale nie mogłam domyć ;/

Nasz opinia: Jeden wielki szajs. To jest opinia dwuosobowa o dwóch różnych farbach jednej firmy. Zaczynając od aplikacji. Zdecydowanie za mało tej farby! Wycisnęłam wszystko do cna a nawet na mojej mamy dość krótkie włosy (no może średnie) nawet na odrosty było za mało. Co dopiero moje... Po chwili nakładania już miałam dosyć. Głowa mnie piekła, swędziała, szczypała na skórze głowy pojawiły się rany, które mam cały czas i strasznie bolą. Farba dostała się do małej rany na czole (nie do końca zagojona blizna) - to było coś okropnego! Możecie sobie tylko wyobrazić mój ból. Powinnam trzymać farbę 30 minut. Ale po 10 zmyłam bo już nie mogłam od tego pieczenia. Moja mama trzymała przepisowo a i tak nic jej nie pokryło z tyłu na odrostach. Teraz przy głowie jest żółta na końcówkach biała a z tyłu czarna. TRAGEDIA! Mój kolor też za bardzo mi się nie podoba więc ogólnie rzecz biorąc NIKOMU NIE POLECAM. A wręcz odradzam. 

Prawdopodobnie jutro idziemy do fryzjera. Mamie spodobała się jedna fryzura z gazety ;) Stwierdziła, że w takim stanie nie może się pokazać w pracy ;)

Ja może też pójdę do fryzjera a jeśli nie to idę po rozjaśniacze jutro i robię całą głowę na jasny blond (prawie biały) CHYBA ;) Tak mi się spodobało a co z tego wyjdzie to zobaczymy ;*

Trzymajcie się, dobranoc ;*

10 komentarzy:

  1. kiedyś farbowałam garnierem, ale też mnie ta farba nie przekonała - właściwie, to nic nie zrobiła z moimi włosami. aczkolwiek nie piekła ani nic. po prostu, tak jakby jej nie było.
    masz chęć się wzajemnie obserwować? :)

    OdpowiedzUsuń
  2. wiesz to chyba zalezy od włosów, ja uzywałam 3 lata niezmiennie garniera ale tutri cos tam juz nie pamietam. Malowałam włosy na zcarno i byly po tej farie takie cudowne, moze ta seria sensejszyn sie im nie udała, ale co do jednego to sie zgodze : urrrrwa za mało tej farby ! oO ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. ja lubię Graniera ale kolor naturals- natomiast moja fryzjerka mi go odradziła i poleciła L'oreale

    OdpowiedzUsuń
  4. Ech, rozumiem... ; /
    Zapraszam do siebie - http://kolorowe-ciuchy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. ja myslalam ze to bedzie pozytywna opinia bo zdjecia ladne:) myslalam ze blond zolty, a tu ladnie mamie Twojej wyszlo:) u ciebie slabo widac, wiec nie wiem :) ja zawsze uzywam dwa pudelka i tyle jednak trzeba ;) teraz mialas rude i nagle jasny blond, nie szkoda ci wlosow? :D chociaz zycie jest za krotkie zeby nie eksperymentowac:)

    OdpowiedzUsuń
  6. bardzo fajny kolor!
    Pozdrawiam i zapraszam
    http://cherrylassie.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  7. Podziwiam za odwagę, ja nigdy nie farbuję sama i zdaję sie na profesjonalistę by uniknąć takich niespodzianek;/
    Na swoje krótkie włosy używam dwóch pudełek więc dziwie się że na tak długie zaaplikowałaś 1!

    OdpowiedzUsuń
  8. na ulotkach pisze ze nie mozna uzywac do farbowania metalowych miseczek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To racja i oczywiście do tego się stosuje. Miseczki pokazane w poście są ceramiczne a używam również plastikowych :)

      Usuń

Hej ;)
Jak już jesteś zostaw coś po sobie :)
Za każdy komentarz odwdzięczę się :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...